Są jak ogień i woda, ale w idealnym połączeniu
Kiedy bliscy zaczynają opowiadać o tej parze, od razu wiadomo, że mamy do czynienia z niezwykłą dynamiką. Z jednej strony ona – delikatna, ciepła, prawdziwy „człowiek-anioł”. Z drugiej strony on – absolutny krejzol i błysk energii, pieszczotliwie porównany przez gości do podskakującej w nieoczekiwanych kierunkach kauczukowej piłeczki. Choć są niczym ogień i woda, razem tworzą perfekcyjnie nastrojony instrument.
Wesele w Villi Serenada – elegancja z przymrużeniem oka
Ich dzień ślubu był idealnym odzwierciedleniem tych dwóch żywiołów, a piękne przestrzenie, jakie oferuje Villa Serenada w Osieku (k. Oświęcimia), stanowiły doskonałe tło dla tej historii. Z jednej strony widzieliśmy zachwycającą klasyczną elegancję: zjawiskową suknię z opuszczonymi ramionami, stylową kamizelkę Pana Młodego i majestatyczny, zabytkowy czarny samochód. Z drugiej – mnóstwo nieskrępowanego luzu. Zabawy z papierowymi wachlarzami, tańce w zalanym słońcem ogrodzie i absolutny hit poranka: uroczy pies w miniaturowym smokingu, który cierpliwie obserwował przygotowania.
„Niech każdy zaraża się tą miłością”
Emocje tego dnia były jak prawdziwy rollercoaster. Od uroczych, rodzinnych momentów pełnych śmiechu („Dzisiaj ja ratuję mamę, żeby nie płakała!”), po niezwykle podniosłą ceremonię w kościele. Łzy w oczach wzruszonego taty prowadzącego córkę do ołtarza to jeden z najpiękniejszych kadrów tego filmu.
Gdy padły słowa przysięgi, a prowadzący ceremonię życzył zebranym, aby każdy zarażał się od nich tą miłością, trudno było ukryć wzruszenie. Ten kinowy teledysk ślubny to pamiątka, w której głębokie uczucie spotyka się z eleganckimi wnętrzami Villi Serenada, eksplozją konfetti i żywiołową zabawą.